Ernst Thaelmann urodził
się 16 kwietnia 1886 roku. Jego dzieciństwo upłynęło w ciężkich
warunkach. Będąc czternastoletnim chłopcem pracował już jak
dorosły robotnik w przedsiębiorstwie przewozowym. Wcześnie
dojrzały w ciężkiej walce o byt – wstępuje do Związku
Zawodowego Robotników Transportowych, a od 1912 do 1922 roku pełni
rozmaite funkcje w zarządzie tego związku. Zdobywa duży autorytet
wśród hamburskich dokerów. Rewolucja Październikowa stała się
datą przełomową również w życiu młodego związkowca
Thaelmanna. Wstępuje do Niezależnych Socjaldemokratów (USPD). Rok
później jako przewodniczący hamburskiej organizacji tej partii
wstępuje do Komunistycznej Partii Niemiec (KPD) wraz z
przytłaczającą większością robotników z USPD. Okres republiki
weimarskiej to lata walki Thaelmanna o czystość partii, o jej
leninowskie oblicze, walki przeciwko reakcji niemieckiej,
imperializmowi i hitleryzmowi. W latach 1928-1932 Thaelmann stoi na
czele wzmagającej się walki o jedność klasy robotniczej, walki
przeciwko renegatom z SPD, usiłującym rozbić klasę robotniczą.
Atmosfera miłości i
szacunku dla Thaelmanna – którego robotnicy nazywają „nasz
Teddy” - jest tak wielka, że nawet bojówki faszystowskie nie mają
odwagi go atakować. W wyborach na prezydenta Rzeszy (w 1932 r.) na
Thaelmanna pada ponad 5 milionów głosów. Przerażeni magnaci i
bankierzy znad Renu i Ruhry forsują kandydaturę Hitlera na
kanclerza. Terrorem, przekupstwem i zdradą prawicowych
socjaldemokratów reakcja niemiecka spod znaku Papena dochodzi do
władzy. 30 stycznia 1933 roku oddaje władzę Hitlerowi i jego zgrai
morderców. Zainscenizowany pożar Reichstagu staje się w lutym 1933
hasłem do masowych aresztowań komunistów. W pierwszym rzędzie
ofiarą represji pada nieustraszony wódz niemieckiego proletariatu,
Thaelmann. Oprawcy pastwią się nad nim w lochach Gestapo w
Berlinie, ale jego moralna siła i hart ducha przeraża nawet
hitlerowskich katów. Hitlerowcy nie mają odwagi wytoczyć mu
procesu, jaki przez szereg miesięcy przygotowywali. Wiedzą, iż
nawet w Trzeciej Rzeszy niełatwo zgładzić Ernsta Thaelmanna.
Prawie 12 lat przebywał w więzieniu. 18 sierpnia 1944 roku,
korzystając z nalotu bombowców, zbiry Himmlera mordują go
skrytobójczo – na wyraźny rozkaz Hitlera i Goeringa. Tak zginął
Ernst Thaelmann, nauczyciel i żołnierz socjalizmu, bezkompromisowy
bojownik o prawa ludu pracującego, wróg imperializmu niemieckiego,
junkierstwa i prusactwa. Człowiek, który wierzył w niewyczerpane
siły rewolucyjne robotników Niemiec i całego Świata.